Zapytaj Siri, czy masz koronawirusa

Apple przez ostatnich kilkanaście lat wypuściło na rynek wiele rewolucyjnych urządzeń. Jednym z nich jest iPhone, dzięki któremu możliwe są obecnie niezwykłe zdjęcia, możliwości muzyczne czy też darmowe gry hazardowe owoce. Ostatnio jednak dużym powodzeniem cieszy Siri. Dziś użytkownicy mogą nawet zadawać pytanie, czy mają koronawirusa.

Czym jest Siri?

Siri to inteligentny asystent osobisty, stanowiący część systemów operacyjnych Apple. Po raz pierwszy zaprezentowany został w październiku 2011 roku. Na samym początku został zintegrowany z usługami: OpenTable, Google Maps czy TaxiMagic. Jak choćby podobne rozwiązanie od Google, Siri korzysta z technologii rozpoznawania mowy. Dzięki komendom głosowym można dzięki Siri zamówić taxi, zarezerwować bilety w kinie, wyszukać coś w sieci. Dziś jest to rozwiązanie zintegrowane z systemem iOS, które oferuje wiele interakcji z dedykowanymi aplikacjami.

Asystentka Siri dodana została między innymi do Apple TV. Właściciele iPhone’a lub innego urządzenia Apple mogą w każdej chwili poprosić Siri o wysłanie wiadomości na telefonie, odtworzenie ulubionego programu TV czy też rozpoczęcie treningu na zegarku Apple Watch. Wystarczy tylko powiedzieć „Hej Siri” i wydać komendę. To bardzo dobre rozwiązanie nie tylko dla zwykłych użytkowników Apple, lecz w szczególności osób niepełnosprawnych, którym komendy głosowe Siri umożliwiają łatwiejszy dostęp do informacji i funkcji.

Siri w dobie koronawirusa

Obecnie cały świat zmaga się z pandemią koronawirusa. Wiążą się z nim nie tylko zagrożenia, lecz i obawy, niewiedza. Dlatego też Apple zaktualizowało Siri, aby pomóc ludziom, którzy pytają, czy mają koronawirusa. Apple w taki sposób zaktualizowało asystenta głosowego, aby udostępniać użytkownikom kwestionariusz, dzięki któremu mogą krok po kroku wykonać komendę „Hej Siri, czy mam koronawirusa?” Siri w wyniku tego zapyta użytkowników, czy wykazują objawy choroby. Mowa tutaj o takich symptomach jak: gorączka, suchy kaszel lub duszność. Siri w odpowiedni sposób doradzi ludziom, którzy twierdzą, że mają skrajne lub zagrażające życiu objawy, aby rozważyli opcję zadzwonienia na pogotowie.

Jeśli użytkownicy stwierdzą, że ich objawy nie są zbyt poważne lub zagrażające życiu, to Siri poinstruuje ludzi, aby pozostali w domu i unikali kontaktu z innymi osobami. Siri poleca również skonsultowanie się z lekarzem, jeśli objawy nie miną lub ulegną nasileniu. Dostarczyć może również użytkownikom link do App Store, gdzie mogą pobierać specjalne aplikacje do monitorowania zdrowia. Wyświetlają one komunikaty oraz porady pochodzące bezpośrednio od służby zdrowia. Na chwilę obecną tego typu usługa jest przeznaczona jedynie dla użytkowników w Stanach Zjednoczonych. Nie wiadomo wciąż jednak, kiedy i czy w ogóle usługa zostanie rozszerzona na inne kraje. Podobne rozwiązania wprowadzane są także przez Google, Amazon czy Facebooka.

Pomoc i zagrożenie

Z jednej strony Siri z opcją rozmowy o wirusie może pomóc niektórym w rozpoznaniu objawów oraz dokonania kilku ważnych kroków. Z drugiej jednak strony naukowcy zauważają zagrożenia związane z takimi rozwiązaniem. Przede wszystkim coraz więcej osób opiera się na technologiach zamiast tradycyjnych metodach. Siri jak i kilka innych tego typu systemów ma tylko podpowiadać kroki. Nie jest lekarzem, dlatego nie można bazować jedynie na informacjach udzielanych przez sztuczną inteligencję. Jednym z celów Siri jest odciążenie służby zdrowia, która musi zmagać się z wieloma osobami, które podejrzewają u siebie objawy. Jednak osoby bazujące tylko na podpowiedziach Siri, mogą nieświadomie narażać innych podczas okresu inkubacji wirusa.

Back to top button
Close