Olympus kończy z branżą fotograficzną

Są takie rzeczy, które dla danej branży są czymś oczywistym. W przypadku hazardu jest to oferowany przez niejedno kasyno bez depozytu bonus. W branży fotograficznej czymś naturalnym od lat był sprzęt marki Olympus. Był niestety, gdyż firma ta po 84 latach zamyka swój dział fotograficzny.

Olympus – bogata tradycja

Olympus to japońska firma, która może się pochwalić ponad 100-letnim doświadczeniem na rynku. Założona bowiem została w 1919 roku. Znana jest przede wszystkim ze sprzętu fotograficznego, dźwiękowego, medycznego oraz przemysłowego. My skupimy się jednak na samej fotografii. Pierwszy bowiem aparat Olympus wyprodukował 84 lata temu, czyli w 1936 roku.

Od tego momentu marka ta stała się jednym z najbardziej znanych i popularnych producentów sprzętu fotograficznego na świecie. Wiele modeli to dziś klasyka gatunku, które przyczyniły się do rozwoju fotografii. Mowa tu między innymi o Olympus Pen F, Olympus Trip 35, Olympus OM-1, Olympus mju, Olympus E-1, Olympus PEN E-P1 czy też Olympus OM-D E-M5. Warte odnotowania jest także to, że japońska firma wraz z Kodakiem opracowała zupełnie nowy system w lustrzankach cyfrowych – 4/3 (FourThirds). Olympus jako jeden z pierwszych producentów na rynku rozpoczął prace nad bezlusterkowcami.

Koniec fotograficznego Olympusa?

Niestety Olympus od lat ma spore problemy finansowe. W 2011 roku odkryto między innymi, że rada nadzorcza przez lata fałszowała dokumentację i ukrywała rzeczywiste straty firmy, które wyniosły ponad 1,7 mld dolarów. Od kilku lat Olympus notował tylko straty, co jeszcze bardziej pogłębiło kryzys w firmie. W pewnym momencie głównym udziałowcem firmy zostało Sony, co niestety również nie pomogło.

Prawdopodobnie gwoździem do trumny fotograficznego działu była pandemia koronawirusa. W związku z kwarantanną i odwołanymi wieloma wydarzeniami ilość sprzedawanego sprzętu drastycznie zmalała. Choć ostatnie premiery nowych modeli spotkały się z bardzo dobrym przyjęciem ze strony recenzentów, to jednak nie były w stanie uratować tej marki.

Wiele osób porażki Olympusa upatruje w samym sprzęcie i jego cenie. Otóż konkurencyjne produkty marki Sony, Canon czy Nikon na podobnym poziomie często kosztowały 25-50% mniej. Klienci zatem wybierali właśnie ich produkty, tym bardziej, że jednak Olympus nie jest w stanie zapewnić tak dużej liczby wymiennych obiektywów czy też akcesoriów. Ponadto nie można zapomnieć o tym, jak wielki wpływ na całą branżę fotograficzną mają dziś smartfony. Wiele osób korzystając ze smartfonów za kilka tysięcy złotych z dobrymi możliwościami fotograficznymi, po prostu rezygnuje z zakupu osobnego aparatu.

Olympus Corporation w związku z kryzysem sprzedało cały swój dział fotograficzny firmie JIP (Japan Industrial Partners). Jest to firma, która w 2014 roku odkupiła od Sony markę VAIO. Z jednej strony specjalizuje się w ratowaniu upadłych marek, jednak z drugiej strony jej działania nie zawsze kończą się sukcesem. Nie wiadomo na chwilę obecną, jak potoczą się losy całej marki, gdyż transakcja ma zostać sfinalizowana do końca roku. Japan Industrial Partners ma przejąć wszystkie działy foto Olympusa. Dotychczasowi klienci firmy mogą być jednak spokojni, gdyż dział sprzedaży czy serwisowy ma wciąż być dostępny.

Jaka przyszłość branży?

Jak już wspomnieliśmy, dziś rynek fotograficzny staje się coraz bardziej zdominowany przez urządzenia mobilne. Smartfony za kilka tysięcy złotych posiadają znakomite możliwości tworzenia i zapisywania zdjęć. Wszystko to sprawia, że coraz mniej osób decyduje się na zakup aparatów kompaktowych. W najbliższej przyszłości typowe kompakty mogą zostać wyparte z rynku. Lustrzanki z kolei pozostaną jedynie dla absolutnych miłośników zdjęć, zwłaszcza, że oferują wymienną optykę, czego smartfony nie są w stanie zapewnić.

Back to top button